środa, 27 lutego 2013

DIV KOLCZYKI SUTASZ + ĆWIEKI


Koło mojego mieszkania znajduje się sklep z koralikami i akcesoriami do tworzenia biżuterii. Jest tam też gablotka z już gotową biżuterią, która zawsze mnie intrygowała. 
Unikam instrukcji, jestem raczej osobą która musi napatrzeć się na przedmiot, pooglądać z każdej strony aby odkryć jak zostało zrobione. Patrząc na kolczyki w tej gablotce nie miałam pojęcia 'Jak?', aż pewnego dnia internet zarzucił mi słowo sutasz. Potem tylko kierunek pasmanteria i 3 dni wyjęte z mego życia ;)
 Sutasz to ostatnio bardzo modna technika tworzenia biżuterii, która z miejsca zawładnęła sercami fanów ręcznie robionych ozdób. Fantazyjne esy floresy ozdobione kolorowymi kamieniami wyglądają zjawiskowo i zawsze przykuwają wzrok.
Sutasz to rodzaj haftu ręcznego, do którego wykorzystuje się paski z wiskozy zwane sutaszami. Nazwa tej techniki pochodzi od francuskiego słowa soutache, oznaczającego szamerunek czyli rodzaj sznurkowych ozdób naszywanych na mundury wojskowe. Soutachewywodzi się z kolei od węgierskiego słowa sujtas, oznaczającego plecionkę. 




wtorek, 19 lutego 2013

WIETRZENIE SZAFY !




Która z nas nigdy nie kupuje pod wpływem impulsu, zawsze z głową robi zakupy na wyprzedażach ? Niestety ja nie.
Z zakupami jest już coraz lepiej. Staram się aby były bardziej przemyślane.
Co więc zrobić z pękającą szafą? Pierwsze co sięgamy po aparat i usiłujemy sprzedać swoje niepotrzebne rzeczy w internecie. Z tym bywa różnie. Bluzka kupiona za 100 zł, ubrana raz,ale jednak stwierdzam,że to nie to, na allegro wylicytowano ją 20 zł. Klnę i mówię sobie "Myśl jak kupujesz babo!''.
Są też ubrania 'już' nie w moim stylu lub już za małe. Tutaj nie jestem taka surowa. To normalna kolej rzeczy. W internecie sprzedawać już nie lubię, więc może popytam koleżanek czy by nie chciały.
A gdyby tak zebrać dużo takich 'koleżanek'? Zebrać koleżanki, które docenią nasze perełki które nierzadko oddajemy z bólem serca, mamy milion wspólnych tematów, plotkujemy, wymieniamy się łaszkami...jest bosko!
Sama uwielbiam SWAP party. Dlatego cieszę się z możliwości zorganizowania takiej imprezy jaką dostałam.

Co nas często zniechęca w takich imprezach? Ja mam takie trzy rzeczy: 1)straaaszny bałagan-nie mam ochoty grzebać w jakiś workach, czy walizkach 2) rzecz za rzecz-dla mnie nie każda rzecz ma taką samą wartość 3)niewymienione ubrania oddajemy do pck - boję się przynieść swoje fajne ubrania.
Zwracając na to uwagę, chcę aby na to spotkanie nikt nie bał się przychodzić.

 A co jeśli znajdziemy coś u kogoś,ale niestety nie możemy się dogadać. Ja już jestem zakochana w torebce od Kasi, ale jestem od niej szczuplejsza więc ona ma problem ze znalezieniem czegoś u mnie? Dajemy możliwość także sprzedaży swoich rzeczy.

Kochamy szperać, wyszukiwać cud-miód łaszki. Kochamy wyglądać pięknie. Dlatego poza całą ideą swapu chcę, żebyście wyszły z tej imprezy maksymalnie dopieszczone! Makijaż wykonany przez wizażystki z drogerii Douglas, Hebe, The body shop, może być ? A masaż dłoni? Porady dermokosmetyczki? Reszty już nie będę zdradzać. Mam nadzieję, że się widzimy !!

  Link do wydarzenia na Facebooku TU ;)



środa, 13 lutego 2013

BIRTHDAY GIFTS






22 lata mam za sobą. Ponoć po osiemnastce kobieta już nie ma się czym cieszyć. To śmieszne. Zmarszczek jeszcze nie mam jestem tylko mądrzejsza.

Patrząc na piękne prezenty jakie dostałam,albo byłam bardzo grzeczna w zeszłym roku,albo komuś mnie żał;p

Dziękuje bardzo! Wszystko trafione w 100%



buty-zara/ sweter, koszulka- bershka / aparat- nicon coolpix




czwartek, 7 lutego 2013

SESJA Z PIOTREM SOR - SZAFA NA SZPILKACH






torebka- diy / sweter, koszulka, spodnie, buty- new yorker

make-up- hebe
włosy- marco aldany 

fot. Piotr Sor
www.piotrsor.pl

sobota, 2 lutego 2013

SZAFA NA SZPILKACH - STYCZEŃ


Szafe na szpilkach już znacie. Jest to już kolejna edycja naszych zabaw w Blue City;) Tym razem wszystko było dla mnie zaskoczeniem. Myślałam, że wybieram się tylko na kolacje z dziewczynami, a tu taka niespodzianka. Przyszłam szara wyszłam kolorowa i dumna jak paw.
Jestem typem stękacza, który boi się nowości, wiecznie sądzi że to i tamto mu nie pasuje. Swoim nastawieniem zapewne nieco zdemotywowałam przemiłą i przeładną makijażystkę z drogerii hebe (pozdrawiam) która wpadała na pomysł pomalowania mi oka mocno i na niebiesko. Olaboga, a ja zawsze tylko brąz...

Jednak takie zmiany są bardzo miłe . Miłe jest końcowe zaskoczenie.
Następnie fryzjer Marco Aldany. Był to nowy punkt w Szafie na szpilkach, którego oczywiście też się bałam. Ja na co dzień noszę 3 fryzury, kucyk spięty prawie na czubku głowy, włosy rozpuszczone, bądź dobieranec...a tu loki, jak na komunii. Wyszło świetnie!
Ubrania...ten punk już znam, kiedyś już to robiłam;) W tej edycji byłam wyjątkowo zadowolona z mojej stylizacji. New Yorker ma bardzo fajne propozycję w tym sezonie. Ja upodobałam sobie najbardziej te biało, srebne, a głownie te spodnie które widzicie na zdjęciach poniżej.

Miałyśmy do dyspozycji także asortyment sklepu Centro. Ja akurat na sobie miałam buty z NY,a torebka była moja. Mimo to, lubię bardzo ten sklep, można znaleźć w nim na prawdę cudne buty w cenach które dosłownie 'urywają głowę ! Ja dla siebie wybrałam koturny nad którymi pastwiłam się już jakiś czas i śliczną bordową torebkę,ale to pokaże wam kiedy indziej ;)





































Wystąpił błąd w tym gadżecie.