piątek, 30 listopada 2012

BARWY ZIEMI









KURTKA h&m (sh)
BLUZKA house
SPODNIE new look
TORBA sh
TRAMPKI converse

niedziela, 25 listopada 2012

JAK POWSTAWAŁA MOJA 'TATTOO' KURTKA / MARKERY MOLOTOW



Kurtka ta powstawała długo. Już nawet nie pamiętam,kiedy kupiłam pierwszy mazak, ale tak co najmniej trwało to 7msc. Kiedy ja  za coś się zabieram niestety szybko się nudzę. Aż wstyd się przyznać.

Od zawsze jaram się tatuażami klasycznymi, czyli róże, meksykańskie czaszko, pistolety i jaskółki. Lubię na to patrzyć,ale niekoniecznie chciałabym tak wyglądać. Dlatego stworzyłam swoją kurtkę dla ' mniej odważnych '. Na zdjęciach z sesji w kurtce słabo widać, więc teraz chcę pokazać wam szczegółowiej. Który element podoba wam się najbardziej?


Co do flamastrów. Więc są to naprawdę świetne martery MOLOTOW stworzone na bazie akrylowej. Ja swoje zakupywałam w warszawskich skateshopach (Galeria Koloru i Blud). Ceny za jeden mazak wahają się 12-15zł.
Jakość malowania jak najbardziej na plus. Sam martek wyprodukowany jest solidnie, wyposażony jest w kontrole tuszu, bardzo dobry pomysł ze strony Molotow. Chociaż raz zablokowałam czarny marker, bronił się 2 tygodnie.
Mimo to,że nie wieżę że farba nie wyblaknie po praniu(bez impregnatu) to jeśli ręka nam się omsknię nie ma szans na zbycie zbędnej kreski. Jednak markery molotow można dzięki dobremu kryciu spokojnie na siebie nakładać.
Paleta kolorów mogłaby być bardziej bogata. Do wyboru mamy 21 głównych kolorów, 9 pastelowych, 4 neonowe i 6 metalicznych. Dostępne są 3 grubości końcówek. Najcieńsza 2mm idealna do szkicu i konturów. Jeśli mamy kolorowy marker którego najczęściej używamy do wypełniania,a teraz potrzebujemy zrobić nim kontury, żeby ułatwić nam zadanie użyjemy wymienne końcówki.










wtorek, 13 listopada 2012

BORDO I CZERŃ



Każdej jesieni 'król' czerń dobiera sobie do pary iście godnego sprzymierzeńca. Tak tej jesieni jak i ostatniej to bordo. Odcień prawdziwie wyrafinowany,niemal teatralny, przywodzący na myśl francuskie wino.

Poza perfekcyjnym połączeniem z czernią, jest to trudny kolor. Nie każdemu pasuję.
Mi podoba się połączenie bordo-róż. Może dlatego,że lubię łączyć ubrania odcieniami,a nie kontrastami.

Nie jest tajemnicą, że stworzeniem tej stylizacji nie wymagało  ode mnie dłuższego główkowania. I  tak chcę wyglądać. Chcę i staram się, żeby mimo wszystko bazą były faktury. Chcę skupiać się mniej na ilości,a bardziej na jakości. Na tym co pasuje konkretnie do mnie, do figury, typu urody i stylu bycia.
Plecak który kupiłam za 5zł na pchlim targu jest moją prawdziwą perełką. Widzieliście go już 100 razy i zobaczycie jeszcze 100 razy;) Nie chce takiego zielonych,niebieskiego i fioletowego. Podobnie ja buty. Widzę, że z czasem bardziej skupiam się na 'bazach' i śmiem wysunąć spostrzeżenie, ze to chyba dobrze.






kurtka- Camaieu
spodnie- sh
plecak- pchli targ
buty- sh
bransoletki- H&M, DIY

wtorek, 6 listopada 2012

SZAFA NA SZPILKACH - BLUE CITY 29.11



Część z was tu zaglądających może kojarzyć już akcje dla szafiarek organizowane przez CH Blue City. Tym razem wpadłyśmy pobuszować z TK Maxxie.
Co do samego TK Maxxu mam mieszane uczucia. Kiedy kilka lat temu ten sklep zawitał w Polsce wszyscy się nim zachłysnęli, bo Calvin Klein -60% !! No,ale cóż... z tą jakością Calvin Klein różnie bywa. Ja oczywiście jestem fanką SH w których czystość sklepu jest wątpliwa,ale mimo to jakoś dziwnie się czuje w TK. Kupowanie luksusowych, lub półluksusowych ubrań kojarzy mi się jednak ze sklepem o nienagannej aparycji. Tu jest wszystkiego bardzo dużo,często są to pojedyncze sztuki porozrzucane po podłodze. Fajne jest to,że znajdziemy tutaj bardzo tanie kosmetyki, bądź takie kóryc jeszcze nie ma w Polsce, ale niefajne w tym jest to że często ciężko znaleźć nam kosmtyk który nie był wcześniej, otwierany,bądź jest w całości.
Oczywiście w TK Maxx nie jest taki zły. Prócz swojego wyglądu,plusem jest to że to co tam znajdziemy może nas wielce zaskoczyć. Prawdziwe perełki. Oczywiście pod warunkiem,że albo będzie nam się chciało szperać,albo mamy szczęście. Ja uwielbiam dział dla domu. Tam nie trzeba szukać, tam jest wszytko piękneeeee;) Dział bieliźniany to kolejny mój faworyt. Dobra jakość bielizny w niskiej cenie. Udało mi się kiedyś kupić piękną bieliznę z DKNY za mniej niż 20zł. Jak widać ceny porównywalne np. z H&M,ale marka i jakość lepsza. Jeśli byłabym fanką sportów zimowych i potrzebowałabym odzienia, także w pierwszej kolejności wybrałabym się do TK.
Ja pamiętam jeszcze te czasy kiedy w TK można było znaleźć Vansy, rożne świetne modele Adidasa, Nike. Teraz z tym ciężej. Nie wiem czy one nadal tam są,a sklep jest tak popularny że Vansy idą jak świeże bułeczki czy już wycofali się z tych marek,a szkoda bo byłabym tam częściej;)

Ogólnie i tak ogarnęła nas mania czerwonych wózeczków i wszyscy dobrze się bawili !

























Ja spłodziłam dla sibie aż dwie stylizacje bardzo do siebie podobne w stylu 'Jadę w góry', czyli tak jak lubię. Bo gdy jest mi zimno musi mi być przynajmniej wygodnie;)





Wystąpił błąd w tym gadżecie.